poker wordpress themes

JAŚMIN

Na wiosnę, naturalny przyjaciel młodych Czarujący aromatem Madhawika przytłaczający zapach jaśminu,
zakołysze głupstwami nawet umysły mędrców.
(Pieśń miłości, przetłumaczona z sanskrytu przez George’a Keyta)
Znakomity jaśmin i jego delikatne białe kwiaty znane są Indiom jako „Poświata księżyca nad zagajnikiem”. Jego oszałamiający, słodki zapach roznosi się nocą zarówno w tropikach, jak i w strefach umiarkowanych. Podnosi na duchu, ciało wprowadza w stan euforii i relaksuje. Stanowi zatem idealny składnik wielu napojów miłosnych. W Anangarandze możemy znaleźć zalecenie, by stosować jaśmin jako okład na lędźwie i wzgórek łonowy. Dla stworzenia atmosfery sprzyjającej miłości można napełnić pokój wonią aromatycznej świecy: zwykłą świecę, powieszoną za knot, polewać roztopionym woskiem z dodatkiem kilku kropli olejku
jaśminowego, aż dokładnie się nim pokryje.
Jest taka rzecz, co w świetle
Rzadko jest używana, w nocy za to
Służy całej żeńskiej załodze Panien
Damom i małżonkom też.
Sir John Suckling (1609-42)
The Candle (Świeca)

JOłllMBINA (Corynanthe yohimbine)
To wielkie drzewo rośnie w tropikalnych dżunglach Afryki Zachodniej. Jego kora ma właściwości afrodyzujące i jest używana w czasie rytuałów kopulacyjnych pewnych plemion afrykańskich. Po spożyciu jej najpierw doświadcza się nudności, następnie przychodzi stan zrelaksowanego upojenia, czasem towarzyszą mu halucynacje. Wpływa wówczas na rdzeń nerwowy i zwiększa dopływ krwi do okolic lędźwiowych, powodując ukrwienie organów płciowych. Do osiągnięcia takiego efektu trzeba gotować na wolnym ogniu 30 g kory johimbinowej w pół litra wody przez dwadzieścia minut, a następnie odcedzić i wypić małymi łyczkami. Aby uniknąć mniej przyjemnych skutków – jak zawroty głowy i nudności – można dodać 1000 mg kwasu askorbinowego (witaminy C), by przetworzyć alkaloidy w łatwiej przyswajalne sole: johimbinę i jej sól askorbinową. Sama johimbina może nie uzależniać, lecz przyjmowana w nadmiarze lub z alkoholem czy jakimikolwiek innymi lekami i narkotykami może okazać się bardzo groźna.

KAKAO

„Każda dziewczyna lubi mieć w sobie coś gorącego” powiedziała Dame Edna Everage – wyrocznia australijskiej kobiecości. A cóż może być lepszego od filiżanki gorącej czekolady? Woskowate fasolki ze strąka kakaowca zawierają fenyloetylaminę (związek wpływający na nastroje, dający ciału uczucie postkoitalnej błogości) i stymulującą teobrominę. Aztekowie uznali kakao za pokarm bogów (łacińskie theobroma ma dokładnie takie znaczenie), dane śmiertelnikom na Ziemi przez boga o imieniu Quetza1coatl. Cenili je jako źródło mądrości i odwagi, dodające siły i energii, używali nade wszystko jako afrodyzjaku. Ich król, Montezuma II, pił xocoatl (stąd słowo „czekolada”) ze złotego pucharu, zażywając przy tym uciech w swoim liczącym sześćset ślicznotek haremie. Zapisano, że wypijał do pięćdziesięciu filiżanek dziennie, kochając się w tym czasie z tylomaż kobietami. Kakao trafiło do Europy w XVIII wieku przywiezione przez hiszpańskich konkwistadorów. Stosowanie go było podówczas zakazane przez św. Inkwizycję, która nie podzielała opinii Azteków, iż ta odrobina luksusu została zesłana z nieba. Madame du Barry, kochanka Ludwika XV, aby rozpalić żądze, karmiła swoich zalotników czekoladą. I Casanova, i markiz de Sade wierzyli w erotyczne właściwości kakao. Dziś, z powodu moczopędnego działania, niektórzy badacze uznają je za łagodny tonik genitalny. Niestety, by doświadczyć tych afrodyzujących działań, kochanek potrzebuje ogromnej ilości kakao – około dziesięciu dekagramów ekstraktu kakaowego.

KARDAMON

Przyprawa ta jest tonikiem o lekkich własnościach afrodyzujących i wspaniałym smaku. Starożytni Arabo-wie mieszali go ze śliną i rozprowadzali po żołędzi, by podniecić członek i zwiększyć jego rozmiary. Kardamonu można używać do eliksirów miłosnych, amuletów, a także w domowej kuchni. Zapieczony z jabłkami w cieście i podany przyszłemu kochankowi pomoże zdobyć jego lub jej serce – tak się przynajmniej mówi.

KMINEK

Ziarna tego baldaszka zawierają olejek aromatyczny. Używa się ich zarówno w magii miłosnej, jak i w kuchni, do zaprawiania marynat, serów i ciast. Ziarna kminku uznano za afrodyzujące z powodu skojarzenia zwiększają one wydzielanie mleka przez kobiety karmiące.
Pokażże swe piersi, ma Julio, tam pozwól mi
Oglądać tę krągłą, a śmiertelną doskonałość.
Między te dwie glorie – tam me wargi złożę, Uprowadzony w tę piękną Mleczną Drogę.
Robert Herrick
(1591-1674)
Hinduski urok miłosny nakazuje nam „żuć ziarna kminku i ustami z odświeżonym w ten sposób oddechem tchnąć na ukochaną lub ukochanego, który od tej pory będzie Cię kochać”.

KOKOS

Sir James Frazer w swoim studium magii i religii The Golden Bough (Złota gałąz’) pisze, że w górnych Indiach kokos jest uznany za jeden z naj świętszych owoców, oddany Śri, bogini pomyślności, i jako taki stał się symbolem płodności i macierzyństwa (jedno prowadzi do drugiego) – stąd używa się go podczas hinduskich ceremonii zaślubin. Jego miąższ jest oleisty i odżywczy, a mleczko to prawdziwa eau de vie. Po mleczku kokosowym z rumem i jamajskim korzennikiem lekarskim, będziesz miał ochotę na rock’n’rolla – oczywisty eufemizm z czarnej Afryki.
[Określenie ,,rock’n’roll”, dosłownie „kołysanie i toczenie”, oznaczało pierwotnie bardzo gwałtowny stosunek – przyp. tłum.]

KOLENDRA

Dzięki swojemu pięknemu zapachowi i aromatowi ziarna kolendry występują w eliksirach miłosnych. Sproszkowane nasiona i młode liście używane są w kuchni orientalnej do stymulacji i poprawy trawienia. Zabawny jest fakt, że w wiktoriańskim linguajlora kolendra była symbolem „ukrytych zalet”! Istnieje, używany od tysięcy lat, napój miłosny z kolendry. Należy zemleć siedem ziaren kolendry, wymawiając imię osoby, na którą ma zadziałać, dodając: „ziarno pali, serce pali, spraw, byśmy zawsze się kochali”. Proszek zaparza się następnie w wodzie źródlanej, odcedza i dodaje do jedzenia lub picia ukochanej lub ukochanemu.

KONOPIE

Haszysz, uznany przez Arabów za „intensyfikator przyjemności”, jest żywicą uzyskiwaną z konopi (Cannabis sativa lub indiea), rosnących w Azji Mniejszej, północnych Indiach, a także w basenie rzek Missisipi i Missouri. Konopie uznaje się za afrodyzjak ze względu na rozluźniające i uśmierzające działanie. Otwierają wrażliwość zmysłową i płciową. Alice B. Toklas pisze, że dają „jednoczesne rozszerzenie osobowości na kilku płaszczyznach”. Chociaż mówi się, iż usuwają opory. wzmacniają one odczucia zarówno pozytywne, jak i negatywne, zatem może również ulec wzmocnieniu uczucie niewydolności płciowej. Nasion konopi używa się w eliksirach miłosnych. Jak mówi tradycja, czarownice używały konopi jako składnika maści lotu (Freudowskie n’ est ce pas?). Zważyć trzeba, że użycie konopi nie wszędzie jest dozwolone, konieczne jest więc zwracanie uwagi na stosowne przepisy, obowiązujące w danym kraju.

Be Sociable, Share!

3 047 komentarzy to “Afrodyzjaki – jaśmin, JOłllMBINA, kakao, kardamon, kminek, kokos, kolendra, konopie”

Leave a Reply

Categories